Granatowy HDJ 80 wyklejony w podróżnicze wzory to auto Grzegorza Wątroby. Dlaczego wybrał Land Cruisera? Jak to się stało, że wziął udział w Dakarze i jak wygląda ten rajd od zaplecza? O tym wszystkim Grzegorz opowiedział nam w swoim krakowskim mieszkaniu.

 

 

Siedzimy przy stole, który zaścielają pamiątkowe fotografie z Dakaru. Grzegorz wraz z żoną przyjmują nas bardzo życzliwie. Rozmawiamy o ich początkach z motoryzacją 4x4, o samochodach, których dotychczas używali, o Dakarze, w którym już dwukrotnie Grzegorz brał udział w teamie Rafała Sonika. Oboje są zafascynowani terenową turystyką, podróżami, zmaganiami z terenowymi przeciwnościami. Dzika przyroda wymaga od człowieka wytrwałości i twardego charakteru.

 

 

Wszystko zaczęło się bardzo dawno temu, gdy tak jak wielu fanatyków terenowych przygód, Grzegorz używał UAZ-a. Potem była jeszcze Vitara i Land Rover Discovery. Co skłoniło Grzegorza do zakupu Toyoty? Dlaczego Land Cruiser? Odpowiedź jest prosta i oczywista — legendarna trwałość Toyoty; pewność, że się wróci z wyprawy na kołach.

Swojego Land Cruisera poszukiwali długo, a znaleźli aż na Wybrzeżu. HDJ80 z 1997 roku miał już spory przebieg, 400 tyś. km, do tego uszkodzony silnik i wytartą tapicerkę. Jednak dzięki korzystnej cenie zostawiał sporo środków na modyfikacje. Znalazł się więc nowy motor z innego, uszkodzonego w wypadku egzemplarza z dużo mniejszym przebiegiem, intercooler  z setki, skórzana tapicerka.

 

   
   

 

 

 

Kolejne zmiany, jakie zastosowano w aucie, to m.in.:

  • zwiększone do 33” koła z gumami AT na co dzień i MT do bardziej terenowych przepraw
  • dodatkowy wentylator elektryczny do klimy
  • zderzaki metalowe na przód i tył
  • osłony
  • wyciągarka
  • szuflady w bagażniku
  • minimalnie podkręcona moc
  • klimatyczne folie z nadrukiem na całej karoserii

Ostatnie kilka lat to głównie wakacyjna i wycieczkowa jazda ze sprzętem kempingowym gdzieś w kraju, a potem po odpięciu ciężaru z haka szutry i bezdroża, i radość z jazdy tak blisko przyrody, na ile się da.

Czy było warto inwestować w Land Cruisera? „Zdecydowanie tak!” - zapewniają oboje. Jest duży, pojemny, wygodny, sprawny terenowo i, co najważniejsze, za każdym razem wraca na własnych kołach, w przeciwieństwie do produktów brytyjskiej motoryzacji 4x4.

Do chwili obecnej auto przejechało blisko 100 tys. km. Przez ten czas ani razu nie uległo awarii - wystarczyły wymiany części eksploatacyjnych. Po doświadczeniach z Land Roverem to naprawdę niezmiernie cieszy.

Koszt utrzymania Toyoty nie jest też porażająco duży, części eksploatacyjne są w normalnych cenach. Jednak szukając egzemplarza dla siebie, Grzegorz wybierał auto niezmęczone terenowo przez poprzednich właścicieli. Naprawa zużytej i zaniedbanej Toyoty jest koszmarem ze względu na koszt części.

 

DAKAR

Jak do tego doszło, że Grzegorz przemierzał południowoamerykańskie trasy Rajdu Dakar? Jak dostał się do teamu Rafała Sonika? 

Zezwycięzcą rajdu w klasie quadów z 2015r. znają się od lat. Zawsze na wyjazdach wspierał go logistycznie (Grzegorz jest właścicielem firmy transportowej). Zawoził jego sprzęt i sam również czasami szalał zapasowymi pojazdami po terenie. Był z nim m.in. na jednych z  pierwszych zawodach organizowanych przez Jacka „Mr Quada” Bujańskiego w Bieszczadach. Na treningach i eventach organizowanych na Pustyni Błędowskiej jako wsparcie świetnie sprawdzał się też Land Cruiser — pojemny, wygodny i nieźle radzący sobie na piachu.

Gdy Rafał postanowił pojechać na Dakar, Grzegorz oczywiście zapisał się do kolejki chętnych do pracy w ekipie technicznej. Początkowo zaproponowano mu prowadzenie samochodu wsparcia technicznego, Forda F350. Niestety,  pechowo  auto ulegało awarii tuż przed  Dakarem.

Kolejna przymiarka do Dakaru to ciężarowy MAN w pełnej homologacji zawodniczej, który kiedyś w rajdzie startował. Zakupiony przez Sonika, miał mu zapewnić solidne wsparcie techniczne, a prowadzenie tego pojazdu zaproponowano w rajdzie 2014 r. Grzegorzowi. Musiał się sprawdzić. Jazda ciężarówką w wyścigu nie jest łatwa, ekipa codziennie musi przemierzyć od 500 do 1000 km, czasu na sen jest zaledwie kilka godzin, a przecież zawodnik musi mieć codziennie sprzęt po solidnym serwisie na następny dzień.

Poprzedni rok okazał się ciężką pracą, ale i wspaniałą przygodą. Jego wysiłki zostały docenione i w tym sezonie Grzegorz znów został zaproszony do teamu. Sprawdził się, a to bardzo ważne w miejscu, gdzie każdy jest trybem w maszynie, która musi działać. Nikogo nie stać na to, by wycofać się z rajdu ze względu na brak części, ponieważ kierowca nie podołał i auto serwisowe nie dojechało. Dakar jest nieprzewidywalny i trzeba sobie umieć radzić. Gdy w ubiegłym roku awarii uległ MAN (uszkodzona turbina), trzeba było się z pomocą innych doczołgać do kempingu i w nocy naprawiać równocześnie i auto serwisowe, i quada Sonika, żeby rano można było ruszyć dalej.

W pierwszym Dakarze Grzegorz był też drugim mechanikiem. Gdy Rafał dojeżdżał na metę i mógł nareszcie odpocząć, ekipa techniczna musiała przejrzeć jego sprzęt, co czasami kończyło się dla Grzegorza pracą do pierwszej w nocy (pierwszy mechanik walczył czasami do rana), po to by rano ruszyć znów na następny kemping.

Dzień spędzony w Krakowie w miłym towarzystwie Grzegorza i jego żony minął nam szybko. Mimo że starałem się oddać klimat rozmowy i atmosferę rajdu w tym artykule, nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, który tam był i umie o tym opowiedzieć. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o rajdzie, o zawodnikach, o tym, jak jeździ się ciężarowym MAN-em, zapraszamy na opowieść w osobnym artykule dotyczacym Dakaru a najlepiej do przyjazdu Toyota Off-Road Festival gdzie bohater tej opowieści chetnie podzieli się swoimi wrażeniami i wspomieniami w bezposredniej rozmowie.

 

Tekst: Ireneusz Rek

Zdjęcia: Grzegorz Wątroba, Ireneusz Rek

 

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz Land Cruiser HDJ80 Grzegorz