Zamiłowanie do motoryzacji wyniosłem z domu. Tata zawodowy kierowca, wakacje u dziadków, ujeżdżanie traktorów, Tarpana i innych przyrządów do jeżdżenia odcisnęło trwałe piętno na moich zainteresowaniach. Samochodów było w życiu wiele, ale jakoś nigdy nie było po drodze z terenówkami. Co prawda w rodzinie był Samurai, który jest bardzo dzielny w terenie, ale wspomnień nie zostawił najlepszych. Doznania z jazdy w nim po prostu podobne są do tego jak zapewne czuje się piłka tenisowa po Wielkim Szlemie... 

 

new fzj 80 mariusza

 

I wszystko zmieniło się po odwiedzeniu Boliwii i największego solniska na świecie. Podróż przez kraj, w którym miejscami jedzie się przez okolice przekraczające 5.000 m npm, paliwo z brudnej beczki, poranne przymrozki (-20st) i grupa turystów, których trzeba bezpiecznie zawieźć. Praktycznie jedyne auta jakie się tam spotyka to Toyoty Land Cruiser. 

 

pierwsze mariusza

 

Gdy więc pare lat później spędzaliśmy wakacje w USA i zamierzaliśmy pojeździć trochę po południowym zachodzie, zamiast wypożyczyć auto postanowiliśmy kupić jakiegoś “grata” i się go pozbyć po pięciu tygodniach urlopu. Wybór był jeden - FZJ80. Poszukiwania na Craigliście i Autotraderze pokazały, że mamy kilka opcji w bliskiej (jak na USA) odległości od domu znajomych. Kierowaliśmy się zasadą: nie kupuj pierwszego oglądanego. Z drugiej strony 18 letnie auto od pierwszego właściciela nie jest najczęsciej występujący w naturze obiektem. W oko wpadła nam w końcu bardziej luksusowa odmiana tego modelu czyli auto obrandowane znaczkami Lexusa LX450.

 

08 fzj 80 mariusza


Auto dzielnie przewiozło nas ze wschodu na zachód i z powrotem. Po drodze zasmakowaliśmy troche offroadu w Moab i okolicach. Przy okazji zdarzył się także udział w Easter Safari. Co prawda szosowe opony i dwójka szkrabów na pokładzie mocno hamowała zapędy, ale też okolica pobudzała apetyt na "później".

Bilans wyjazdu jasno wskazywał, że sprzedać takie auto to jednak szkoda. Padła decyzja: zabieramy go do domy! A jako, że nadarzyła się okazja na kolejny wyjazd do Stanów parę miesięcy później i to w męskim gronie to postanowiliśmy nieco podnieść dzielność terenową auta nim go wyprawimy w drogę przez ocean. Wybór padł na zawieszenie OME z 2 calowym liftem i 33 calowe opony AT, dodatkowo bagażnik aluminiowy Front Runnera. Ten zestaw pozwolił na bezproblemowe pokonanie takich tras offroadowych jak Hell’s Revenge czy Elephant Hill, a także na transport sporej ilości bagażu.

 

09 fzj 80 mariusza

 

PRZEBUDOWA

Dzielna 80-ka po powrocie do kraju przeszła gruntowną kurację odświeżającą, w trakcie której doprowadziliśmy do stanu bliskiemu ideaowi blacharkę (w Chicago ilość soli na ulicach bije na głowę rozmach naszych drogowców). Auto zmieniło także kolor (na taki łatwiejszy w naprawie w razie W) i przeszło kilka dodatkowych modyfikacji:

  • zestaw Part Time AWD
  • blokada tylnego mostu ARB
  • kompresor zabudowany w boczku bagażnika,
  • pełne wyciszenie wnętrza matami,
  • przetwornica 220V o słusznej mocy na pokładzie,
  • stalowe zderzaki Fabryka 4x4 wraz z mocowaniem koła zapasowego 
  • dodatkowe oświetlenie na dachu samochodu (bok I tył), a także light bar na “bull barze” dokręconym do zderzaka) 
  • stalowe progi, wzorowane na amerykańskich rock-sliders 
  • wyciągarka w przednim zderzaku, 
  • alternator z Tundry V8 zwiększający produkcję prądu dwukrotnie w stosunku do seryjnego (80A) alternatora.
  • drugi akumulator wraz z systemem sterowania jego ładowaniem 
  • zabudowa bagażnika z szufladami, umożliwiająca spanie we wnątrz auta,
  • lodówka kompresorowa,
  • snorkel,
  • namiot dachowy James Baroud Grand Raid XXL na dalsze wyjazdy z rodziną,
  • opony MT 255/85/16

 

05 fzj 80 mariusza

 

Dziwnie to zabrzmi, ale dopiero w Polsce przekonaliśmy się jak dużym samochodem jest ten Land Cruiser FZJ80/Lexus LX450. Dotychczasowe porównania z innymi autami na parkingach w Stanch, gdzie 80-ka jest średnim SUV-em wskazywały na “kompaktowość” tego modelu. Dopiero jej zestawienie z pojazdami powszechnie występującymi w Europie zmienił odbiór auta. Ta Toyota jest jednak spora i czuć to w codziennym uzytkowaniu.

Auto wciąż pozostaje wygodnym (jak na auto na sztywnych mostach) pojazdem z automatyczną skrzynią biegów, silnikiem z potężnym momentem obrotowym o nieposkromionym apetycie na paliwo, ale też zapewniające ponadprzeciętną dzielność terenową (za wyjątkiem topienia po klamki w błocie – tutaj 3 tony masy nie pomagają). 

 

04 fzj 80 mariusza

 

EKSPOLATACJA

Warto podkreślić, że do chwili obecnej (ponadt 35tyś mil od zakupu) auto jest niezawodne i nie sprawiło żadnych niespodzianek. Jedyna usterka jaka się przytrafiła to tylko wisko wentylatora chłodnicy. Cóż... zdarzają się takie awarie w 20-letnich autach. Kolejną modyfikacją która planujemy wprowadzić, będzie budowa przyczepki offroadowej aby zdjąć nieco towaru z dachu auta (głównie namiot) oraz odciążyć bagażnik aby mieć bardziej “uniwersalny” zestaw.

 

Tekst i zdjęcia: Mariusz Jajesniak

 

 

GALERIA ZDJĘC

Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza Lexus LX450 Mariusza