Toyota Hilux VII generacji to auto które ze względu na swoja trwałość oraz terenową i codzienną użyteczność jest znane i lubiane przez fanów podróży. Nie zachwyca może jakością wyposażenia ani nie jest też demonem mocy. To jak mówią „roboczy wół” z twardym ale praktycznym wnętrzem i niezbyt wysilonym silnikiem D4D diesla o mocy 144KM uzyskanej z czterech cylindrów.

 

 

Mój Hilux został kupiony fartem, półtora roku temu, gdyż z powodu covidowego lockdownu zamknięto granice i nie dało się go wywieźć do Afryki. Tak, nasz rynek wysysają z tych aut kupcy wywożący je na czarny ląd. Handlarz od którego nabyłem Hila pokazywał mi nawet fotki załadowanych ciężarówek różnymi Toyotami, które wysyłał przed pandemią. Ale granica została zablokowana i auto trafiło do mnie. Sama Toyota tania nie była. Za jej zakupem przemawiał jednak mały i udokumentowany przebieg oraz dobry stan. Wcześniej jeździł nią prezes Gospodarstwa Rybackiego i po podwoziu było widać, że ostrego terenu nigdy nie widziała. Do poprawki był tylko naciąg ręcznego

 

 

Auto które nabyłem to ostatni model Vigo w wersji wyposażeniowej SR. Szału nie robi jednak auto jest chwalone za trwałość, a 2,5 silnik za oszczędne zapotrzebowanie na paliwo. Jedyne zmiany jakie wprowadziłem to separator oleju, co polecam, bo widać ile tłustej mazi wylądowałoby na zaworze EGR, gdyby go nie było. Po kupnie zacząłem orientować się w zabudowach camperowych jakie oferują wyspecjalizowane w tym temacie firmy. Jednak fakt, że taka konstrukcja byłaby użytkowana raptem 2-4 tygodnie w roku i kosztuje nie małe pieniądze zniechęcił mnie do zakupu. Również waga i gabaryty tych zabudów powodują, że jesteśmy poważnie ograniczeni w podróży.

 

 

 

PIERWSZE PRZYMIARKI DO PODRÓŻOWANIA HILUXEM

Na początek, póki nie ma tego co mi się marzy, zakupiłem zwykłą zabudowę, ale nieco podwyższoną. Doszyłem do tego namiot, zrobiłem szuflady i powstał taki bidacamper, w którym można było się przespać. Zrobiliśmy z żoną dwa wyjazdy po dwa tygodnie i było całkiem fajnie.

 

 

ZABUDOWA HILUXA – PODEJŚCIE DRUGIE

Jestem jednak typem, który wszystko chce ulepszać i dalej myślałem o czymś wygodniejszym. Doświadczenia wyjazdowe doprecyzowały moje wymagania. Po wyjeździe w Alpy francuskie i włoskie wiedziałem, że gabaryty mają znaczenie i nie wszędzie bym wjechał jakbym miał wysoką nadstawkę camperową. Waga też nie byłaby sprzymierzeńcem na wąskich i stromych podjazdach przy moim 2,5 litrowym dieslu. Najbliższe moim potrzebom były rozwiązania typu lekkiej zabudowy ze zintegrowanym namiotem, który w zimie można odkręcić a zabudowę przykryć osobnym dachem. Podobne rozwiązania ma Alucab, ale bez możliwości zdjęcia namiotu.

Po wakacjach 2020 wziąłem się za szukanie wykonawcy, który by wykonał mój koncert życzeń. Dość szybko znalazł się fachowiec pod Poznaniem, który wykonuje namioty aluminiowe i inne elementy do camperów. W sumie to chciałem zamówić sam namiot, a zabudowę, zlecić innej firmie, jednak wykonawca zaproponował, że zrobi i zabudowę. Minął jeden, drugi, trzeci miesiąc, a wykonawca zaczął unikać kontaktu. Żadnego szkicu lub innych oznak, że temat idzie do przodu. Podziękowałem i szukałem dalej. Napisałem sporo maili i zrobiłem wiele telefonów. Firm dużo, ale chętnych do wykonania niewiele.

Przeglądając stronkę firmy Gorilla Customs z Krakowa trafiłem na projekt namiotu dachowego, który miał być wykonany dla innego klienta ale zrezygnował. Zadzwoniłem i od słowa do słowa udało się ustalić, co i jak chciałbym mieć zrobione i że są w stanie to zrobić. Potem wycena zabudowy (bardzo atrakcyjna w porównaniu do produktów za oceanu) i czekałem na wstępną koncepcję, a potem projekt, który był korygowany wg moich potrzeb.

 

 

Po drodze było parę spotkań i przymiarek, co jest normalne przy produkcji nieseryjnej. Ogólnie muszę pochwalić chłopaków z Gorilla Customs i Hangamo, bo w czasie realizacji ani razu nie słyszałem, że czegoś się nie da.  Byłem też przygotowany duchowo, że taka prototypowa konstrukcja może być niedpracowana, obarczona chorobami wieku dziecięcego, jednak później okazało się że były to tylko drobnostki.

 

 

 

Zabudowę odebrałem w lutym 2021, na poszycie, które szyła firma Hangamo kooperująca z Gorilla Customs musiałem chwile poczekać. Mogło być ono teoretycznie najsłabszym ogniwem konstrukcji, dołożyłem więc starań żeby wykonano je starannie i z użyciem materiałów raczej z górnej półki. Efekt jaki uzyskałem - znakomity. Okna mają trzy warstwy: od zewnątrz moskitiera, szyba na zamek i materiał na osobny zamek. Dodatkowy daszek daje cień i chroni przed deszczem.

 

 

 

W międzyczasie we własnym zakresie wykonałem wykończenie i wyposażenie wnętrza. Wszystkie powierzchnie wewnętrzne są izolowane matą poliuretanową i alufoxem, a na koniec wykładzina tapicerska. Na pokładzie jest: lodówka, ciepła i zimna woda (Truma), zbiornik na wodę 60 litrów, aku 140Ah, zlewozmywak z baterią z wylewką na długim wężu (prysznic), nad dachu solar 360W (nie ma konieczności doładowywania aku z sieci). Dorobiłem również markizę 270 stopni (strzał w dziesiątkę), bagażnik dachowy z skrzynią alu, odchylany bagażnik na rowery.

 

MODYFIKACJE ZAWIESZENIA

Ponieważ Hilux miał być użytkowany w terenowych wypadach a i przybyło mu obciążenia na pace załozyłem nowe wzmocnione zawieszenie z liftem 2 cale. Dodatkowo spód zyskał osłony z aluminiowych płyt. Uzupełnieniem terenowego wyposażenia jest wyciągarka i snoorkel oraz progi wykonane z mocnych profili. Koła zyskały opony AT, w moim przypadku Yokohama Geolandar.

 

 

PODSUMOWANIE

Konstrukcja którą wykonałem przeszła test podczas wakacji. Jakie wnioski nasuwają się po wielu dniach użytkowania?  Nie mam nic do poprawienia i… to mnie martwi, bo lubię poprawiać i ulepszać. Zabudowa jest bardzo wygodna. Wejście do namiotu od wewnątrz zabudowy nie zmusza do wychodzenia na zewnątrz w razie złych warunków pogodowych. Po podniesieniu namiotu do góry można stać pionowo i nad głową jest jeszcze ponad metr przestrzeni. Można dodatkowo podnieść podłogę namiotu, co daje dodatkową przestrzeń (o ile ktoś inny nie śpi na górze). Poszycie namiotu ma duże okna, co rano i wieczorem daje możliwość obserwacji otoczenia w odludnych miejscach (przyroda, zwierzaki itp.).

 

 

Jeżeli ktoś lubi klimaty namiotowo – biwakowe z dala od utartych szlaków to Hilux z podobną zabudową spełni jego oczekiwania w podróżach.  

 

 

 

GALERIA ZDJĘĆ

Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę Hilux szyty na miarę