Wiosna, jeszcze w zeszłym tygodniu podczas objazdu trasy świeciło z nieba i zieleniło się tak bardzo, że trudno było uwierzyć w prognozy pogody, że w weekend może być inaczej. Było. O 6 rano na Mazowszu zaczęło lekko śnieżyć i wraz z upływem czasu śnieżyło coraz bardziej...  Czy to zatrzymało kogokolwiek w domu? NIE!

 

 

Początek wyjazdu spędziliśmy bardzo miło w Rancho Pod Bocianem. Tu wypada podziękować bardzo serdecznie właścicielowi i pracownikom tego klimatycznego miejsca. Dzięki nim nie czekaliśmy w śnieżycy na wszystkich uczestników wypadu, tylko z herbatką, kawką, ciasteczkiem, w ciepełku i ładnym wnętrzu.  A dodatkowo gdy już padło hasło do wyjazdu - mogliśmy skorzystać z nierówności i szutrów mini toru offroadowego.

Ale... zanim tam dotarliśmy niespodzianka. Akcja "Trzeźwy poranek". Tak, zaraz za bramą Rancho Pod Bocianem swój srebrno-niebieski pojazd ustawiła "drogówka" i było "dmuchanie w balonik". Po siódmym samochodzie z kolei, uznali że norma pomiarów jest już wykonana i reszta, rozczarowana już nie mogła zaznajomić się z panami Policjantami i ich zabawkami.

 

 

Kolejne chwile to urokliwe przejażdżki po Mazowieckich szutrach wśród lasów, łąk, przez okolice wypełnione niesamowitymi widokami i wiosną. Tak, jeszcze wczoraj było ciepło wiec łany białych przebiśniegów uścielających lasy robiły wrażenie...

Jeszcze tylko przeprawa przez rzekę i... już jesteśmy przy stawach św. Anny. Tutaj znajdziemy się rekonstrukcja kapliczki z XVIIIw. Niestety w latach 60-tych skradziona, wiec obejrzymy tylko kopię, która w swoim pierwotnym założeniu przedstawia św. Anne, matkę św. NMP. Ustawioną ją ku pamięci (prawdopodobnie) bitwy z okresu Konfederacji Barskiej, podczas której generał Sawa starł się  wojskami carskimi.

Miejscówka nad stawami ma zasadniczo wiele zalet, bo i dogodny parking, miejsce ogniskowe, okolice z widokami, że chce się tu chwile zostać popatrzeć, pobiwakować w miłych okolicznościach przyrody. Jest wiec ognisko, kiełbaski, rozmowy. Co kto lubi. Potem jeszcze powrotna droga wśród mazowieckich klimatów i powtórka z przejazdu po torze. I już. Kolejny już 10-ty wyjazd Mazovia Outback za nami.

 

Zapraszamy wkrótce na następne!

 

Podziękowania dla Rancho Pod Bocianem za miłą gościnę

logo nowe rancho pod bocianem

 

 

 Tekst i zdjecia: Ireneusz Rek 

 

GALERIA ZDJĘĆ